łó¿ka, bo jego głos brzmiał teraz wyrazniej. I bardziej

wyglądał. Makijaż spływał mu aż do ust, ale niezbyt go teraz to obchodziło.
- Edward, błagam! - Mocno chwyciła go za rękaw. - Powiem ci wszystko, co wolno mi powiedzieć. Będziesz mógł to sprawdzić u Emmetta albo swojego ojca.
- Niełatwo się rozpraszam - powiedziała sucho. - Zwłaszcza gdy pracuję.
przejęta. Przymknęła oczy, pragnąc się opanować. W końcu to ona nalegała, żeby jej
- Cóż, Alice pewnie na mnie czeka.
- Ooo! – ucieszył się, po czym zmarszczył brwi w geście zastanowienia. Kto to
- Och, nie taki znowu tłusty. - Becky uśmiechnęła się blado, gdy książę, który
się hałaśliwie.
- Ten blondyn, z którym mieszkam, Filip – powiedział niemal natychmiastowo.
- Jestem pewien, że nie. Przykro mi, Becky. Znam się na drogich kamieniach i wiem,
Alec gestem nakazał mu iść pierwszemu i nim się oddalił, ostentacyjnie wziął sobie
zobaczył się z Adamem, bo podobno się wyprowadził, ale Krystian nie miał powodów
potem zaciekawienie. Pod podwiązką dostrzegł przedmiot wielkości żołędzia.
Becky nie podsłuchała na tyle dużo, żeby mogła domyślić się prawdy. A więc musiał

złapano.

- Wiem. Zachowałam się niemądrze. Nie rób sobie wyrzutów.
Nastała chwila ciszy, po czym Adam westchnął ciężko, wsuwając ręce w kieszenie i
- Szukasz tego wysokiego, przystojnego? – odezwał się, lustrując Krystiana od

- Nie. W tej grze nigdy nie przegrywałem. Michaił się roześmiał. Ten zuchwalec miał

namietnosc. Nie było niczego, czego nie robiła, niczego, czego
bardzo rozpuścił język i wkurzył kogoś, kto postanowił wziąć życie starego człowieka w swoje ręce i uciszyć
Nick, wyje¿d¿ajac na główna droge, spojrzał na Marle

- A dlaczego, moja mila Becky, spałaś akurat pod drzwiami Draxingera?

to wysiadła z wozu i sprawdziła zarówno frontowe, jak i tylne drzwi. Były zamknięte na klucz, a małe nalepki na
zniekształcona - odezwała sie znowu kobieta.
274